środa, 6 marca 2013

W poszukiwaniu żonkili

Pewnego dnia usiadłam i zrobiłam karteczkę Wielkanocną z Tildą, ale w postaci obrazka, historyjki. Tak, by obrazek można było opowiedzieć.
Wyszło mi to:




Okazało się, że strasznie to fajna zabawa i karteczka ta stała się zaczątkiem nowej serii.
W kolejnych dniach powstała mała seria historyjek obrazkowych :) Wkrótce pokażę.

Karteczkę chcę zgłosić na wiosenne wyzwanie do Paperii.

A tymczasem..... borem lasem ..... idę się kurować, bo dostałam kataru, a u mnie każdy katar to niestety ogromny ból zatok.
Pozdrawiam baaardzo serdecznie :)

9 komentarzy:

  1. Świetna i jaka wesoła kartka! Dziękuję za udział w wyzwaniu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś kopalnią coraz to nowych pomysłów :) Świetna, radosna karteczka, czekam na następne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest cudowna...wspaniałe wykonanie:))

    Serdecznie pozdrawiam i posyłam nutkę pierwszych promyczków słońca-Peninia ♥♥♥

    http://peniniaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł, bardzo mi się podoba. Fantastyczny stempelek:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żonkile znajdziesz w Tesco-heh.Kartka słodka !!!
    Jedz chrzan ..pomoże Ci przy katarze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię Twoje tildowe kartki !

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna historyjka obrazkowa... Idę więc opowiedzieć synkowi bajkę o Tildzie i kurczaku:-)

    OdpowiedzUsuń