Musze kupić lakier bezzapachowy. Polecacie coś, tak a'propos? Dodam, że malowałam zwykłą farba akrylową, ścienną.
Komentarz dostrzegła Monika i napisała mi na maila, że chętnie dla mnie coś wyhaftuje, a zapłacić mogę swoimi tworami ;o)) Ależ byłam szczęśliwa. Nie myślałam, że ktoś na to pójdzie, więc nie proponowałam. Wiem, że haftowanie jest bardzo pracochłonne przecież i wymaga sporo wolnego czasu.
Kiedy doszłyśmy już z Moniką do porozumienia, pojawił się problem samego obrazka. Cóż ja bym chciała, by mi wyhaftowano ;o))) ??
Róże bym chciała. Trudno było jednak znaleźć te z mojego wyobrażenia. Monika jednak znalazła.
O te:

Piękne, prawda? Mój haft się cały czas tworzy. Wgląd mam w postęp pracy.
Ja tymczasem wyrobiłam się ze swoją częścią wymianki i posłałam już Monice jej "zapłatę".
Oto co przygotowałam:
Królik - pamiętacie STĄD. Kalendarz - pokazywałam TU.
Dziś pochwalę się tylko Przepiśnikiem. W kolorach jesiennych miał być, z zielenią. Wzięłam też pod uwagę fakt, że Monika bardzo lubi koty ;o)
Mam nadzieję, że Monice wszystko się spodobało, a jej synek pokochał Królika.
A robiąc przyjemność sobie - zgłaszam ten przepiśnik na wyzwanie nr3 do scrapek.pl PREZENT POD CHOINKĘ. Przepiśnik sprawdzi się w tej roli doskonale.
Dziś już zmykam do przygotowań świątecznych, jeśli oczywiście nie zasnę zanim dojdę do kuchni... Was pozdrawiając serdecznie - macham łapką. Widać zza mgły???